Jemioła Viscum album

Jemioła okreskwitnienia

Kwitnie od lutego do kwietnia. Kwiaty żeńskie, drobne, różowe, zebrane w rozwidleniach gałązek, każdy z mięsistem przykw iatkiem . Kwiaty męskie większe dw ukrotnie, również zielone.

Jemioła jak zbierać

Zbiera się gałązki z liśćm i w grudniu i styczniu ew. lutym . Powinno się zaraz za świeża skrajać jemiołę bardzo drobno i dopiero wysuszyć; naturalnie zimą tylko w sztucznem cieple.

Składniki: wiscyna (viscinum), olejek lotny i tłusty, miękka żywica zielona, śluz, guma, cukier śluzowaty, garbnik, sód, wapń.

 

Co leczy jemioła:

  • epilepsję (padaczkę)
  • konwulsje
  • kurcze,
  • uśmierza krwotoki (szczególnie
  • wybuchy krw i z płuc i krwawienia popołogowe)
  • zaburzenia w obiegu krwi; z
  • achorzenia błon śluzowych,
  • wypędza robaki.

 

Zewnętrzne zastosowanie jemioły:

  • popękaną skórę na rękach
  • odmrożenia.

 

Dawkowanie jemioły:

  1. Odwar z 30,0g na litr wody, pić 3 razy dziennie po filrzance od czarnej kawy dla dorosłych, dzieci stosunkowo mniej.
  2. Proszek od 2,0—4,0 jednorazowo i co 3 godziny dla dorosłych, oraz po 0,5—1,0 i stosunkowo więcej (zależnie od wieku) dla dzieci.
  3. Nalewka może być przyrządzana tylko na wódce 40%, albo na mocnem winie.
  4. Wyciąg : 4ł. h. na 1 fil. wody zimnej, zostawić 6—8 godzin aż naciągnie, pić zimne; 3 fil. dziennie.

Dziwna ta roślina, pasorzytująca na różnych drzewach, otaczana była specjalną czcią nietylko w starożytności, a potem i w średniowieczu, ale i dziś uważają ją w niektórych okolicach za roślinę świętą. W arto w tem miejscu przytoczyć pewne zdarzenie, jakie miało mieć miejsce w zamierzchłych czasch w kraju Scytów*). O to zdarzyło się, że Biali zawlekli do kraju swego z wędrówek swoich do krain Południa i stykaniu się z Czarnymi straszliwą chorobę, rodzaj dżumy. Zakażała ona krew ludzi, główne źródło życia. Plamy czarne występowały na calem ciele, oddech stawał się cuchnącym, nabrzmiałe i okryte wrzodami członki zniekształciły się i chory umierał wśród najsroższych męczarni. Oddech żywych i odór zmarłych szerzyły zarazę. Przerażeni biali padali i konali tysiącami w swoich lasach, opustoszałych naw et przez ptactwo drapieżne. Ciężko stra piony Ram, jeden z druidów, szukał napróżno drogi ratunku. Zwykł był on oddawać się rozmyślaniom pod dębem, stojącym na polanie leśnej. Pewnego wieczora, po wielogodzinnem rozmyślaniu o nieszczęściach swojej rasy, usnął pod swojem ulubionem drzewem. We śnie zdawało mu się, że ktoś woła go po imieniu i że się obudził. W chwili tej ujrzał przed sobą postać olbrzymią, odzianą, jak on sam, w białą szatę druida. W ręku trzymała ona laseczkę, dookoła której owijał się wąż. Zdziwiony Ram chciał zapytać nieznajomego o znaczeniu laseczki, gdy wtem zjawa ujęła go za rękę, kazała mu powstać i wskazała mu na drzewie, pod którem był uśpiony, prześliczną gałąź jemioły. — „Ramie — rzekła zjaw a — oto lek, którego szukasz! — i Mówiąc to, wyciągnęła z łona swego mały złoty nożyk ogrodniczy, ścięła nim gałąź i dała mu ją, poczem, szepnąwszy kilka słów o sposobie przygotowania jemioły, znikła.

 

Wówczas Ram zbudził się na dobre, czując się znacznie pokrzepionym na duchu. Głos wewnętrzny mówił mu, że znalazł zbawienie. Bezzwłocznie zajął się przygotowaniem jemioły według wskazówek boskiego swego przyjaciela. Gdy napój był gotów, rozpuścił go w płynie sfermentowanym i dał go do wypicia jednem u z chorych, który odrazu ozdrowiał. Cudowne kuracje, których dokonał, okryły go sławą w całej Scytji. Gdy druidzi jego szczepu zapytali go o skład leku, wyjawił im swoją tajemnicę, zaznaczając jednakże, że musi ona pozostać wyłączną własnością kasty kapłańskiej, aby nie pozbawić jej autorytetu.

Uczniowie Rama, którzy obchodzili całą Scytję z gałązkami jemioły, uważani byli wszędzie za wysłańców boskich, a mistrz ich za pół-boga.

Wydarzenie to stało się źródłem nowego kultu. Jemioła uważana była odtąd za roślinę uświęconą. Na jej pamiątkę ustanowił Ram święto Kolendy, czyli nowego zbawienia, które obchodzono na po